Erotomani gawędziarze
Większości osób agencje towarzyskie kojarzą się z miejscami dzikiej kopulacji, które odwiedzają spragnieni seksu panowie i wyżywają się na zatrudnionych tu równie niewyżytych paniach. Ale, co wiele pań pracujących w agencjach potwierdza, odwiedzają je czasami klienci, uznawani wręcz za najlepszych. Kto to może być?
Piękni, przystojny panowie? Mistrzowie seksu oralnego albo klasycznego? Posiadacze trzydziestocentymetrowych penisów? Otóż nie. Okazuje się, że ulubionym typem klienta odwiedzającym agencje towarzyskie jest typowy erotoman gawędziarz. Taki pan jest niezwykle mocny w słowach i wydawać by się mogło, że jest w stanie dokonać cudów z kobiecym ciałem. Ale w konfrontacji z nagą kobietą nagle okazuje się, że… zawodzi najważniejszy narząd i całe spotkanie kończy się tylko na rozmowie i ewentualnym przytulaniu i pożądliwym obmacywaniu, co i tak nic nie daje. Taki klient oczywiście i tak musi zapłacić pełną stawkę za wizytę w agencji a spotykająca się z nim pani w zupełności się nie napracuje, poza oczywiście rozebraniem się i ewentualnym wysłuchiwaniem wywodów odwiedzającego ją pana.
08.02.2012. 02:58